„Róża wiatrów” jako jesienne lekarstwo

Jesienna aura za oknem powoli, ale dokładnie o sobie przypomina. Co może być lepszego na ten magiczny, a zarazem ponury czas od dobrej książki, koca i kubka ciepłej herbaty? Szczególnie, kiedy na półkach księgarni pojawia się kolejne dziecko Agnieszki Krawczyk – wtedy już naprawdę nie ma innego wyboru. Ale uwaga! Istnieje ryzyko zakochania w tej książce od pierwszego wejrzenia.

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy

„Róża wiatrów” jest kontynuacją i zarazem zwieńczeniem wspaniałego cyklu „Przylądek Wichrów”. Pozornie typowa babska książka „do popłakania” zawiera w sobie mnóstwo wzruszających, ale i pouczających momentów. Autorka porusza ważne tematy skłaniające do refleksji, jednocześnie nie tracąc swojego wybitnego stylu, który uwielbiają miliony kobiet.

Matylda Radwan po wielu zawirowaniach i problemach, z którymi się borykała wraca nad morze pełna nadziei na nowe, lepsze życie. Problem w tym, że w jej związku nie najlepiej się dzieje – pojawiają się tajemnice, niedomówienia i wątpliwości. Łukasz – archeolog, a prywatnie partner Matyldy stara się ukryć przed ukochaną sekret, którego oczywiście autorka książki w pełni nie ujawnia. Dodatkowo, dwór w Drozdowie także przechodzi niezbyt dobry czas. Na drodze Anity Orontowicz staje pewien tajemniczy człowiek, który nie do końca wydaje się być bezproblemową osobą – jakie zamiary ma zagadkowy gość? Tego nie wie nikt. Jakby tego było mało, Ola również przeżywa trudny okres – nadal czeka na matkę i powoli traci nadzieje na szczęśliwe zakończenie.

Strzał w dziesiątkę dla miłośników obyczajów

Przepełniona emocjami książka, poruszająca każdego czytelnika do granic możliwości. Wyciskacz łez i refleksji, opowieść o próbie zrozumienia samego siebie i otaczającego świata. Jest również pewnego rodzaju aktem feministycznym w dobrym tych słów znaczeniu – siła i determinacja kobiet została w tej książce dość mocno zarysowana, co z pewnością doda otuchy niejednej błąkającej się osobowości. Powieść zdecydowanie trzymająca w napięciu, co przypisuje kolejny pozytyw na liście tej pozycji. Choć niedosyt po zakończeniu tak wspaniałej historii pozostał, to nadal trafnym stwierdzeniem jest to, że „Róża wiatrów” jest doskonałym wyborem – perełką wśród tysiąca jednakowych książek.

Skarb polskiej literatury

Autorką cyklu „Przylądek Wichrów” jest szanowana na polskim rynku Agnieszka Krawczyk. Debiutowała w 2009 roku, jednak z pisarstwem jest związana od wcześniejszych lat. Co zdecydowanie wyróżnia ją od innych twórców? To, że nie boi się poruszać trudnych tematów. Tematy tabu nie są dla niej przeszkodą – opowiada w swoich historiach o alkoholizmie, zdradach, depresji czy problemach rodzinnych, jednocześnie pomagając czytelnikowi wejść w świat wcześniej mu nieznany i skłaniając do refleksji. Autorka posługuje się niezwykle plastycznym i bogatym językiem, czym zaskarbiła sobie spore grono zwolenników. Jeśli ten cykl pozostawił w Tobie niedosyt i masz ochotę na o wiele więcej – godnymi polecenia są również „Ogród księżycowy”, „Mordercze miasta” czy debiutanckie „Napisz na priv”. Gwarantuję, że jeśli zagłębisz się w twórczość Agnieszki – jeszcze nie raz zaskoczysz się tym, co przelała na papier.