Czy czas pozwala zapomnieć? – „Rana” Wojciecha Chmielarza

To dopiero początek

Rana” – w książce Wojciecha Chmielarza tym razem zostały opisane zbrodnia, szkolne korytarze oraz kryjące się w ich zakamarkach tajemnice, nieznosząca sprzeciwu dyrekcja, wypaleni, grzeczni nauczyciele i przeróżni uczniowie. Akcja powieści kryminalnej odgrywa się w Warszawie, w niepublicznej instytucji mokotowskiej. Wydawać by się mogło, że nic nadzwyczajnego się tu nie wydarzy…

Co się dzieje?

Spokój i ciszę przerywa nagła śmierć Marysi, dziewczynka ginie potrącona przez pociąg. Bliska uczennicy nauczycielka Elżbieta, chce odkryć, co naprawdę się zdarzyło. Postanawia rozpocząć własne śledztwo. Niestety nie zdaje sobie sprawy, jakie kłopoty na siebie sprowadzi. Ktoś chce się zaangażować, a później wycofuje się, bo czuje na szyi cudzy, zimny oddech.

Analiza

Chmielarz wybrał szkołę. Niektórzy zastanawiają się co i jak napisać, żeby nie było to banalne. Ten pisarz świetnie poradził sobie z konstrukcją miejsca akcji. Stworzył z niego mikroświat, odrębny organizm, który sam się żywi i funkcjonuje, w którym ciasne i przygniatające kurzem labirynty potrafią omamić każdego człowieka. W tej szkole problemy i pytania chowa się pod dywan, mowa tu o nieletnich ciążach czy romansach. „Rana” bardzo dobrze oddaje zachowania bohaterów kilku pokoleń. Nastolatkowie dźwigający swoje problemy, nadmiar obowiązków, cierpienia. Ludzie starsi, dojrzali, będący nauczycielami, często zbyt ograniczonych zakazami i obarczonymi cieżką pracą. Wszyscy coś skrywają i wszyscy chcieliby się tego pozbyć. Jedną z głównych i kluczowych postaci w powieści jest Klementyna, kobieta dręczona przez matkę za życia i również po śmierci. Trafiła się jej okazja, ma teraz szansę uczyć w szkole prowadzonej przez wyjątkowe małżeństwo. To nie będzie koniec jej koszmarów.

Jest takie stare porzekadło: czas leczy rany. W tym przypadku rany jątrzą się, nie chcą się zabliźnić, trwa to długo i to bardzo bolesny proces. Pisarz postanowił skupić się przede wszystkim na psychologii człowieka, jego zachowaniu w nadludzkich sytuacjach oraz na obyczajowości, relacjach w rodzinie, w gronie przyjaciół i wrogów. Sposób, w jaki opisano tutaj związki międzyludzkie i mechanizmy nimi rządzące, można uznać za mistrzowski. 

Warto też zastanowić się nad ludzką naturą. Powstają zatem pytania: jakimi postawami moralnymi się kierujemy? Czy będąc skrzywdzonym, jednocześnie potrafimy krzywdzić drugą osobę? I wreszcie: czy istnieją źli i dobrzy? Na te pytania odpowiedzi znalazł Wojciech Chmielarz. Umie zaskoczyć czytelnika, ale tym samym poruszyć go i dać do myślenia. Pisarz chce nam przekazać, że pozory bardzo często mylą.